Od kilku miesięcy miałem problem. Klapa bagażnika nie otwierała się sama i musiałem ją dopychać do góry. Latem nie ma było tragedii. Powoli, ale klapa szła do góry. Jednak jesienią i zimą dość, że nie szła do góry, to czasem opadała w dół. No i zdarzyło się, że dostałem parę razy w głowę. Do tego jeden z siłowników rdzewiał i puchł w miejscu gdzie wychodziła ruchoma część.
Wymiana siłowników jest banalna. Czas wykonania tej naprawy to maksymalnie 10 minut. Do tej czynności potrzebujecie jeden płaski śrubokręt. Koszt zakupu siłowników zależy od tego, co wybierzemy. Ja kupiłem siłowniki FA Krosno po 30zł/szt.
Polecam oglądnąć filmik Bogdana na temat wymiany siłowników klapy. Wszystko bardzo konkretnie opisane. W Merivie jest takie samo mocowanie, więc nie ma kłopotu.
FILMIK
Pamiętajacie !!!
Klapa jest ciężka, więc przy zdejmowaniu siłownika z jednej strony, oprzyjcie sobie klapę na ramieniu lub głowie albo poproście kogoś o przytrzymanie klapy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą youtube. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą youtube. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 sierpnia 2016
środa, 27 stycznia 2016
Wygłuszenie/wyciszenie cz.5 - komora silnika
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Co można okleić w komorze silnika?
Co można okleić w komorze silnika?
Według mnie jest pięć miejsc:
- klapa silnika,
- grodź silnika wraz z podszybiem,
- ściana grodziowa,
- blachy pod obudową filtra powietrza i bok,
- blachy pod półką akumulatora i bok,
- ściana komory silnika poniżej komory grodziowej aż do podłogi,
- osłona dolną silnika - jeśli takową posiadasz.
Oklejenie komory silnika najlepiej połączyć z oklejeniem nadkoli.
- klapa silnika,
- grodź silnika wraz z podszybiem,
- ściana grodziowa,
- blachy pod obudową filtra powietrza i bok,
- blachy pod półką akumulatora i bok,
- ściana komory silnika poniżej komory grodziowej aż do podłogi,
- osłona dolną silnika - jeśli takową posiadasz.
Oklejenie komory silnika najlepiej połączyć z oklejeniem nadkoli.
----------------------------------------------------------------------------------
Ja zrobiłem wszystko powyżej. Miałem dosyć hałasu.
Ja zrobiłem wszystko powyżej. Miałem dosyć hałasu.
Ocena i decyzja należy do was. Dzięki wyciszeniu tych elementów chętniej kręcę silnik do 4 tys. i więcej. W końcu nie czuję się jak w fabryce :)
KOMORA GRODZIOWA
Wyklejamy w miejscu przeznaczonym na fabryczne wygłuszenie. Czyścimy i odtłuszczamy powierzchnię. Następnie kładziemy w zagłębienia maski matę butylową np. GMS 7 albo STP Gold/Silver. Potem kładziemy na to, piankę powlekaną wzmocnionym aluminium. Ja położyłem GMS 010 (15 mm), a kilka miesięcy później z czystej ciekawości dołożyłem drugą warstwę - pianka GMS 11A (10 mm).
BLACHY POD AKUMULATOREM i FILTREM POWIETRZA + BOCZNE ŚCIANY
W akcie desperacji postanowiłem, któregoś razu zaryzykować i okleić, to czego nie klei się tak powszechnie.
Z jednej strony zdjąłem całą obudowę filtra powietrza, a następnie wyczyściłem i odtłuściłem metal. Potem wykleiłem wszystko GMS-em 011A (10mm). To samo zrobiłem z drugiej strony. Odłączyłem akumulator i go wyjąłem. Potem odkręciłem i usunąłem półkę na akumulator i ponieważ mam LPG, odłączyłem i zdjąłem sterownik instalacji gazowej.
Gdybym miał dzisiaj wyklejać od nowa, to położyłbym jeszcze dodatkowo jakiś cienki butyl ( np GMS 08 - ok.1,2mm) + piankę.
Muszę przyznać, że było słychać różnicę w głośności silnika. Bez rewelacji, ale to była kolejna cegiełka.
UWAGA!!! Niemal to samo (ale nie aż tyle) można okleić zdejmując plastikowe nadkole i klejąc wszystko od strony kół. Niestety w miejscu styku plastikowego nadkola z przednią częścią karoserii (pod akumulatorem i pod obudową filtra powietrza) nie wejdzie wam tak gruba pianka.
Żeby usunąć półkę należy odłączyć akumulator i go wyciągnąć. Następnie odkręcamy wszystkie śruby i wyjmujemy półkę. Podczas wyjmowania wypinamy jeszcze plastik z wiązką kabli przymocowany do półki. I to tyle. (opis jest przy poście o demontażu EGR)
ŚCIANA GRODZIOWA
To był drugi element oklejany po podszybiu i komorze grodziowej. I tu szału jakiegoś nie było. Zwłaszcza, że w przypływie szału okleiłem ją z obu stron (od strony silnika i od strony kabiny). Zalecałbym jedynie na wszelki wypadek okleić od strony kabiny. Tutaj ze względu na plastik, dałem tylko piankę GMS 011A.
ŚCIANA KOMORY GRODZIOWEJ PONIŻEJ GRODZI
Nie wiem czy zrobiłem dobrze, ale postanowiłem zaryzykować. Ze powodu oklejonej podłogi wewnątrz kabiny, uważam, tą część za najmniej przydatną. Po prostu po tym klejeniu różnicy nie odczułem.
Najpierw trzeba poodkręcać wszystkie plastikowe blokady, a potem cały materiał trzeba zdjąć. Nie obejdzie się bez wchodzenia pod auto i niestety w kilku miejscach trzeba delikatnie nadciąć te fabryczne pseudowygłuszenie. Okleiłem tym, co uważałem za najlepsze wg mnie. Po wyczyszczeniu, na odkryte miejsca dałem GMS 07, a potem położyłem GMS 011A.
DOLNA OSŁONA SILNIKA
Gdybym miał oryginalną osłonę, to wykleiłbym ją najpierw matą butylową, a potem pianką. Ponieważ jednak kupiłem plastikową podróbę, to ze względów bezpieczeństwa (żeby nie odpadła, lub nie wygięła się pod wpływem ciężaru maty butylowej) okleiłem ją jedynie pianką GMS 011A od strony silnika.
No i tu naprawdę było słychać różnicę. Hałas zmniejszył się i przytłumił. Sama osłona NIE WYGŁUSZA jak to niektórzy piszą, ale pozwala na szybsze nagrzanie silnika i dłuższe utrzymanie ciepła rozgrzanego silnika.
BRAK FOTKI (uzupełnię na wiosnę po wymianie oleju)
KOMORA GRODZIOWA
Grodź i podszybie po demontażu mechanizmu wycieraczek.
Po oklejeniu. Braki uzupełniłem kilka tygodni później.
KLAPA SILNIKA
Wyklejamy w miejscu przeznaczonym na fabryczne wygłuszenie. Czyścimy i odtłuszczamy powierzchnię. Następnie kładziemy w zagłębienia maski matę butylową np. GMS 7 albo STP Gold/Silver. Potem kładziemy na to, piankę powlekaną wzmocnionym aluminium. Ja położyłem GMS 010 (15 mm), a kilka miesięcy później z czystej ciekawości dołożyłem drugą warstwę - pianka GMS 11A (10 mm).
![]() |
| Pierwsza warstwa. |
![]() |
| Dołożona druga warstwa+okleiłem trochę więcej, ale nic nie dało. Klapa domyka się normalnie. |
![]() |
| Żeby lepiej zaizolować, nakleiłem jeszcze resztkę pianki GMS (chyba 6mm) w miejscu styku klapy z gumą uszczelniającą (zakładaną na ścianę grodziową). |
BLACHY POD AKUMULATOREM i FILTREM POWIETRZA + BOCZNE ŚCIANY
W akcie desperacji postanowiłem, któregoś razu zaryzykować i okleić, to czego nie klei się tak powszechnie.
Z jednej strony zdjąłem całą obudowę filtra powietrza, a następnie wyczyściłem i odtłuściłem metal. Potem wykleiłem wszystko GMS-em 011A (10mm). To samo zrobiłem z drugiej strony. Odłączyłem akumulator i go wyjąłem. Potem odkręciłem i usunąłem półkę na akumulator i ponieważ mam LPG, odłączyłem i zdjąłem sterownik instalacji gazowej.
Gdybym miał dzisiaj wyklejać od nowa, to położyłbym jeszcze dodatkowo jakiś cienki butyl ( np GMS 08 - ok.1,2mm) + piankę.
Muszę przyznać, że było słychać różnicę w głośności silnika. Bez rewelacji, ale to była kolejna cegiełka.
UWAGA!!! Niemal to samo (ale nie aż tyle) można okleić zdejmując plastikowe nadkole i klejąc wszystko od strony kół. Niestety w miejscu styku plastikowego nadkola z przednią częścią karoserii (pod akumulatorem i pod obudową filtra powietrza) nie wejdzie wam tak gruba pianka.
![]() |
| Po stronie filtra powietrza. |
![]() |
| Od strony akumulatora. Niestety nie zrobiłem foty po wyklejeniu wszystkiego. |
ŚCIANA GRODZIOWA
To był drugi element oklejany po podszybiu i komorze grodziowej. I tu szału jakiegoś nie było. Zwłaszcza, że w przypływie szału okleiłem ją z obu stron (od strony silnika i od strony kabiny). Zalecałbym jedynie na wszelki wypadek okleić od strony kabiny. Tutaj ze względu na plastik, dałem tylko piankę GMS 011A.
![]() |
| Można od strony silnika. Jednak tu najpierw usuwamy fabryczny materiał. |
![]() |
| Można i z drugiej strony. Wyciągamy i oklejamy. |
ŚCIANA KOMORY GRODZIOWEJ PONIŻEJ GRODZI
Nie wiem czy zrobiłem dobrze, ale postanowiłem zaryzykować. Ze powodu oklejonej podłogi wewnątrz kabiny, uważam, tą część za najmniej przydatną. Po prostu po tym klejeniu różnicy nie odczułem.
Najpierw trzeba poodkręcać wszystkie plastikowe blokady, a potem cały materiał trzeba zdjąć. Nie obejdzie się bez wchodzenia pod auto i niestety w kilku miejscach trzeba delikatnie nadciąć te fabryczne pseudowygłuszenie. Okleiłem tym, co uważałem za najlepsze wg mnie. Po wyczyszczeniu, na odkryte miejsca dałem GMS 07, a potem położyłem GMS 011A.
![]() |
| Górna część ściany. Widać też, że podszybie i grodź okleiłem dodatkową warstwą, ale to był błąd. |
![]() |
| Dolna część aż do podłogi. |
DOLNA OSŁONA SILNIKA
Gdybym miał oryginalną osłonę, to wykleiłbym ją najpierw matą butylową, a potem pianką. Ponieważ jednak kupiłem plastikową podróbę, to ze względów bezpieczeństwa (żeby nie odpadła, lub nie wygięła się pod wpływem ciężaru maty butylowej) okleiłem ją jedynie pianką GMS 011A od strony silnika.
No i tu naprawdę było słychać różnicę. Hałas zmniejszył się i przytłumił. Sama osłona NIE WYGŁUSZA jak to niektórzy piszą, ale pozwala na szybsze nagrzanie silnika i dłuższe utrzymanie ciepła rozgrzanego silnika.
BRAK FOTKI (uzupełnię na wiosnę po wymianie oleju)
sobota, 2 stycznia 2016
Kontrolki przy zegarach
Może i banalny rzecz, ale ważna z punktu widzenia usterek, które mogą wystąpić w naszym aucie.
Trzeba pamiętać, że kontrolki przy zegarach powinny wyłączać się w określonej kolejności i że część gaśnie jeszcze przed odpaleniem silnika.
Na przykład pierwsza powinna zgasnąć kontrolka poduszek powietrznych, a ostatnia gaśnie od EPSa. Kontrolka ładowania prądu, EPS czy tzw."check engine"" nie zgasną dopóki nie załączymy silnika. Z kolei żółta kontrolka auta z kluczykiem załącza się po przekręceniu kluczyka w stacyjce, ale zaraz po tym gaśnie jeśli wszystko jest w porządku. Tak samo kontrolka poduszek powietrznych czy od ABS.
Zdarzyło mi się, że miałem włączoną żółtą kontrolkę auta z kluczykiem podczas jazdy. Silnik nie dawał się kręcić na więcej niż 4 tys. obrotów. Po zgaszeniu silnika i jego ponownym odpaleniu kontrolka już się nie włączała i silnik dawał się kręcić wysoko, ale... był jakiś mułowaty no i po przekręceniu kluczyka do pozycji przed odpaleniem, miałem ją włączoną i okazało się, że był błąd w sterowniku silnika. Musiałem go skasować, żeby silnik odzyskał swój dawny wigor no i aby zgasła kontrolka.
Inną częstą przypadłością jest kontrolka "check engine", czasami może nawet i migać podczas jazdy. U mnie zdarzała się taka sytuacja przy źle ustawionej instalacji LPG lub błędzie dotyczącym czujnika wału korbowego.
Zdarza się, że podczas jazdy może włączyć się żółta kontrolka oleju. To oznacza zbyt niski poziom oleju w silniku lub że czas na wymianę oleju.
Poniżej filmik z mojego auta.
środa, 21 października 2015
Termostat - naprawa cz.1
Pełny opis naprawy w części 2.
Termostat odpowiada za przepływ cieczy chłodzącej w obiegu silnika (mały obieg vs. duży obieg).
Otwiera duży obieg (ciecz płynie przez silnik, nagrzewnicę i chłodnicę) jak jest wysoka temperatura płynu i wpuszcza płyn do chłodnicy (po to, by ciecz schłodzić i tym samym schłodzić silnik) , a jak płyn nie jest za gorący, to termostat nie puszcza płynu do chłodnicy (krąży on w silniku i przez nagrzewnicę - mały obieg) i wtedy silnik trzyma ciepło.
Mówiąc inaczej: termostat reguluje ciepłotę silnika poprzez płyn chłodniczy. To najprościej jak można :)
Termostat zepsuł się:
a) wskazówka temperatury cieczy opada w czasie jazdy, nie podnosi się w ogóle lub potrzeba więcej czasu niż przed awarią by temperatura na wskaźniku ruszyła do góry.
Przyczyna: najprawdopodobniej termostat jest uchylony i niedogrzana ciecz płynie do chłodnicy i chłodzi zimny silnik.
b) wskazówka temperatury cieczy idzie na czerwone pole na wskaźniku ale nie wraca z powrotem.
Przyczyna: najprawdopodobniej termostat jest zamknięty i się nie otwiera - najbardziej niebezpieczna awaria, bo grozi przegrzaniem i zatarciem silnika.
Ja miałem tę pierwszą awarię.
Skutek: większe spalanie, słabsza wydajność ogrzewania w kabinie.
Diagnostyka: poprzez obserwację, najłatwiej w zimne dni jesienią, zimą i wczesną wiosną. Latem to raczej nie ma szans na zauważenie anomalii.
U mnie temperatura zaczęła spadać w czasie jazdy. I nie chciała wrócić na normalny poziom. Silnik rozgrzewał się dwa razy dłużej.
A w drugim etapie jak wyrwało uszkodzone uszczelki wkładu termostatu to i na postoju nie szła do góry a spadała. Silnik się rozgrzewał, ale potem temperatura spadała. Nawet poniżej 80 stopni.
Tak było u mnie.
Chcąc wymienić termostat, pamiętajmy żeby nie kupować używanych termostatów czy też tanich zamienników (ja kupiłem tanie gówno i się zawiodłem).
Jeśli nie chcemy kupować oryginalnego termostatu GM, to polecam kupić firmy Wahler. Oni produkują termostaty dla GM. Też nie są tanie, ale na pewno można zaoszczędzić min. 50zł. Na allegro można znaleźć tanie "Wahlery". W Dixi-Car termostat do silnika Z16XEP brendowany przez GM kosztuje 364 zł (!!!).
Wkładów do termostatów montowanych w silnikach Z16XEP nie ma nigdzie, w ofercie są tylko całe termostaty. Wahlery mają idealnie taką samą obudowę i wkład z czujnikiem. Temperatura pełnego otwarcia termostatu dla tego modelu to 105 stopni.
Termostat jest zintegrowany z zaworem EGR - są mocowane do tego samego korpusu.
![]() |
| Proszę zobaczyć, że wszystkie oznaczenia się zgadzają - nawet nr katalogowy GM. Poza tym, że na nowym nie ma znaczka GM (został zatarty). Jedyna różnica to prawy dolny róg. |
Zanim zabierzecie się za wymianę, oglądnijcie filmik z wymiany w innym silniku w Oplu Astra G. Facet dużo gada, ale omawia wszystko dokładnie. Sporo mi ten filmik pomógł.
I jeszcze filmik z "testem garnkowym" - pokazuje jak działa termostat.
---------------------------------------------------------------------------------
![]() |
| Obudowa starego termostatu bez wkładu. |
![]() |
| Takie wskazanie temperatury po nagrzaniu się silnika nie jest błędem. Po prostu: ten typ tak ma. |
czwartek, 15 października 2015
Termostat - naprawa cz.2
Opiszę jak ja to zrobiłem. Nie mówię, że nie można inaczej.
Czas pracy: 2 godz. na spokojnie, na pierwszy raz to i nawet 3-4 godz.
Stopień trudności: średni.
Narzędzia: jakiś płaski śrubokręt mały, mała żabka (lub kombinerki do ściągania dużego zacisku z węża), kombinerki do zdejmowania małego zacisku z węża, grzechotka średnia, klucz nasadkowy ( nasadka E10 lub można spróbować na własne ryzyko z nasadką szesnastokątną. E10 wystarczył do odkręcenia wszystkich śrub, również osłony kolektora)
Lokalizujemy termostat
Patrząc na silnik od przodu termostat jest po prawej stronie. Dochodzi do niego taka gruba gumowa rura.
Spuszczamy trochę płynu
Żeby wymontować termostat należy najpierw spuścić płyn chłodniczy z układu lub upuścić go ze dwa litry aby nie wyleciało nam nic po zdjęciu rury. Na trzeba jednak kanał i jest to dość brudna robota. Ja zrobiłem to metodą z filmiku od Astra G, który umieściłem w części 1 o termostacie. Kupiłem w aptece dużą strzykawkę (100ml), dokupiłem wężyk (np. wąż paliwowy) i wybrałem tym urządzeniem płyn. Potem jak go zabrakło w zbiorniczku, dmuchałem w jeden z przewodów (ten po naszej prawej) i znowu wybierałem strzykawką. Tak wyciągnąłem ok. 2 L płynu chłodniczego i nie miałem żadnego wycieku przy zdejmowaniu termostatu, a robiłem to dwukrotnie w przeciągu tygodnia. Zajmuje to ok. 30 minut.
Potem robimy sobie miejsce w okolicy termostatu.
Odłączamy wtyczkę czujnika temperatury w termostacie.
Następnie odkręcamy metalową część, która blokuje dostęp do śrub. Odkręcamy dwie śruby.
Odpychamy wszystko na bok. Wiązkę czujnika też odginamy gdzieś w bezpieczne miejsce na wszelki wypadek.
Rozłączamy wtyk kolejnego czujnika (niestety nie wiem co to za czujnik) i też odsuwamy w bezpieczne miejsce.
Potem trzeba poluzować osłonę kolektora wydechowego, bo blokuje dostęp do jednej ze śrub przy termostacie. Odkręcamy w sumie 5 śrub.
Jak dacie radę odkręcić termostat bez poluzowania osłony kolektora, to omijacie ten punkt.
Demontaż termostatu
Teraz zsuwamy zacisk z gumowego węża. Próbujemy zdjąć z termostatu wąż gumowy. Jeśli się nie uda, to zostawiamy go.
Następnie odkręcamy cztery śruby mocujące. Dolna po naszej lewej wymaga lekkiego uniesienia osłony kolektora.
Po odkręceniu zdejmujemy termostat i walczymy z wężem gumowym jeśli jeszcze nie zszedł. Delikatnie podważamy go małym śrubokrętem i luzujemy gumę wokoło i próbujemy potem zdjąć.
Mi udało się zdjąć wąż po podważeniu i kilkukrotnym zruszeniu. Wąż był "przyklejony" do termostatu brudem. Poza tym zacisk odkształcił gumę.
Złożenie wykonujemy w odwrotnej kolejności.
Metalowe zaciski radzę nałożyć na węże zgodnie z odciskami na gumie.
.
Teraz pozostaje nam zalanie płynu i odpowietrzenie układu.
Ja robię to tak:
a) wlewam do zbiorniczka tyle płynu ile tylko wejdzie aż po maksimum (oznaczenie KALT/COLD na zbiorniczku), zakręcam delikatnie korek, a po paru chwilach od włączenia silnika dokręcam;
b) odpalam silnik i włączam ogrzewanie na maksa (temperaturę i nawiew) na klimie (jak nie masz klimy to włączasz nawiew) i czekam aż się nagrzeje się silnik do 90 stopni;
c) ruszam na kilka kilometrów przejażdżki z włączoną na maksa klimą (na maksimum temperatura i nawiew);
d) po powrocie czekam aż ostygnie silnik i dolewam brakującego płynu;
e) za 2-3 dni sprawdzam poziom płynu na wszelki wypadek i ewentualny brak znowu uzupełniam.
Dla bardziej dociekliwych i bojących poniżej mała instrukcja odpowietrzania. Znowu nie jest do Maryśki, ale takie same zasady obowiązują. Przewińcie do 14 minuty tam zaczyna się odpowietrzanie.
Czas pracy: 2 godz. na spokojnie, na pierwszy raz to i nawet 3-4 godz.
Stopień trudności: średni.
Narzędzia: jakiś płaski śrubokręt mały, mała żabka (lub kombinerki do ściągania dużego zacisku z węża), kombinerki do zdejmowania małego zacisku z węża, grzechotka średnia, klucz nasadkowy ( nasadka E10 lub można spróbować na własne ryzyko z nasadką szesnastokątną. E10 wystarczył do odkręcenia wszystkich śrub, również osłony kolektora)
Lokalizujemy termostat
Patrząc na silnik od przodu termostat jest po prawej stronie. Dochodzi do niego taka gruba gumowa rura.
Spuszczamy trochę płynu
Żeby wymontować termostat należy najpierw spuścić płyn chłodniczy z układu lub upuścić go ze dwa litry aby nie wyleciało nam nic po zdjęciu rury. Na trzeba jednak kanał i jest to dość brudna robota. Ja zrobiłem to metodą z filmiku od Astra G, który umieściłem w części 1 o termostacie. Kupiłem w aptece dużą strzykawkę (100ml), dokupiłem wężyk (np. wąż paliwowy) i wybrałem tym urządzeniem płyn. Potem jak go zabrakło w zbiorniczku, dmuchałem w jeden z przewodów (ten po naszej prawej) i znowu wybierałem strzykawką. Tak wyciągnąłem ok. 2 L płynu chłodniczego i nie miałem żadnego wycieku przy zdejmowaniu termostatu, a robiłem to dwukrotnie w przeciągu tygodnia. Zajmuje to ok. 30 minut.
Potem robimy sobie miejsce w okolicy termostatu.
Odłączamy wtyczkę czujnika temperatury w termostacie.
Następnie odkręcamy metalową część, która blokuje dostęp do śrub. Odkręcamy dwie śruby.
Odpychamy wszystko na bok. Wiązkę czujnika też odginamy gdzieś w bezpieczne miejsce na wszelki wypadek.
![]() |
| 1. Rozłączona wiązka czujnika temp. termostatu. 2. Odkręcamy dwie śruby, aby odsunąć metalową osłonę (u mnie jest pordzewiała). |
Rozłączamy wtyk kolejnego czujnika (niestety nie wiem co to za czujnik) i też odsuwamy w bezpieczne miejsce.
Potem trzeba poluzować osłonę kolektora wydechowego, bo blokuje dostęp do jednej ze śrub przy termostacie. Odkręcamy w sumie 5 śrub.
Jak dacie radę odkręcić termostat bez poluzowania osłony kolektora, to omijacie ten punkt.
Demontaż termostatu
Teraz zsuwamy zacisk z gumowego węża. Próbujemy zdjąć z termostatu wąż gumowy. Jeśli się nie uda, to zostawiamy go.
Następnie odkręcamy cztery śruby mocujące. Dolna po naszej lewej wymaga lekkiego uniesienia osłony kolektora.
Po odkręceniu zdejmujemy termostat i walczymy z wężem gumowym jeśli jeszcze nie zszedł. Delikatnie podważamy go małym śrubokrętem i luzujemy gumę wokoło i próbujemy potem zdjąć.
Mi udało się zdjąć wąż po podważeniu i kilkukrotnym zruszeniu. Wąż był "przyklejony" do termostatu brudem. Poza tym zacisk odkształcił gumę.
![]() |
| Po zdemontowaniu. |
![]() |
| Dokręcanie dolnej lewej śruby. W tym miejscu przeszkadzała mi osłona kolektora. |
![]() |
| Prawie skończone. |
Złożenie wykonujemy w odwrotnej kolejności.
Metalowe zaciski radzę nałożyć na węże zgodnie z odciskami na gumie.
.
Teraz pozostaje nam zalanie płynu i odpowietrzenie układu.
Ja robię to tak:
a) wlewam do zbiorniczka tyle płynu ile tylko wejdzie aż po maksimum (oznaczenie KALT/COLD na zbiorniczku), zakręcam delikatnie korek, a po paru chwilach od włączenia silnika dokręcam;
b) odpalam silnik i włączam ogrzewanie na maksa (temperaturę i nawiew) na klimie (jak nie masz klimy to włączasz nawiew) i czekam aż się nagrzeje się silnik do 90 stopni;
c) ruszam na kilka kilometrów przejażdżki z włączoną na maksa klimą (na maksimum temperatura i nawiew);
d) po powrocie czekam aż ostygnie silnik i dolewam brakującego płynu;
e) za 2-3 dni sprawdzam poziom płynu na wszelki wypadek i ewentualny brak znowu uzupełniam.
Dla bardziej dociekliwych i bojących poniżej mała instrukcja odpowietrzania. Znowu nie jest do Maryśki, ale takie same zasady obowiązują. Przewińcie do 14 minuty tam zaczyna się odpowietrzanie.
niedziela, 4 października 2015
Akumulator - jak sprawdzić stan naładowania i ładowania?
Moje auto stoi pod chmurką. A ponieważ zbliża się wielkimi krokami jesień i akumulator ma już min. 3 lata -czyli od momentu zakupu - więc mam obawy co do jego wytrzymałości. Zwłaszcza, że nie wiem jak długo był w samochodzie zanim go kupiłem. A do tego wydaje mi się, że przy niższych temperaturach w ostatnich tygodniach ciężej mi odpala.
Tu znajdują się odpowiedzi na różne pytania w odniesieniu do akumulatorów.
Najważniejsze, co trzeba wiedzieć:
a) zdrowy akumulator w stanie spoczynku ma nie mniej niż 12,5 V (poniżej oznacza niedoładowanie),
b) spadki napięcia akumulatora do 9-10 V podczas rozruchu to nic dobrego i kwalifikują go do wymiany,
c) podczas pracy silnika napięcie idealne ładowania to 14,4 V - jeśli jest sporo mniej (np. 13,5 V) to albo gdzieś styki robią problem albo alternator siada.
Wystarczy multimetr. Nawet prosty i tani. Ustawiamy na 20V prądu stałego i dotykamy czerwony kabel pod + a czarny pod - na akumulatorze. Czytałem też, że lepiej dotknąć złączy a nie klem. Jeśli interesuje nas tylko stan naładowania, to nic więcej nie robimy i mamy od razu odczyt. Jak coś chcecie więcej to odpalamy silnik.
Są jeszcze testery uniwersalne, ale nie są dokładne. Na pewno nadają się na początek dla laika - sam taki sobie kiedyś kupiłem:) Niestety takie testery zasygnalizują wam diodą dobry lub zły stan akumulatora, ale nie wiecie jak bardzo jest źle i czy dobrze oznacza idealnie. Tak samo podczas rozruchu silnika czy przełączania klimatyzacji taki tester nie pokaże wam spadków w napięciu. I tym samym nie dowiecie się czy alternator wam niedomaga czy też akumulator. No i skala na moim testerze jest jakaś nienormalna. Napięcie prądu ładowania powyżej 14 V jest oznaczone negatywnie.
Tu znajdują się odpowiedzi na różne pytania w odniesieniu do akumulatorów.
Najważniejsze, co trzeba wiedzieć:
a) zdrowy akumulator w stanie spoczynku ma nie mniej niż 12,5 V (poniżej oznacza niedoładowanie),
b) spadki napięcia akumulatora do 9-10 V podczas rozruchu to nic dobrego i kwalifikują go do wymiany,
c) podczas pracy silnika napięcie idealne ładowania to 14,4 V - jeśli jest sporo mniej (np. 13,5 V) to albo gdzieś styki robią problem albo alternator siada.
Wystarczy multimetr. Nawet prosty i tani. Ustawiamy na 20V prądu stałego i dotykamy czerwony kabel pod + a czarny pod - na akumulatorze. Czytałem też, że lepiej dotknąć złączy a nie klem. Jeśli interesuje nas tylko stan naładowania, to nic więcej nie robimy i mamy od razu odczyt. Jak coś chcecie więcej to odpalamy silnik.
Po paru godzinach stania w ciągu dnia. Przy 17 stopniach na dworzu.
Po całej nocy postoju z rana.
Na rozgrzanym silniku.
Są jeszcze testery uniwersalne, ale nie są dokładne. Na pewno nadają się na początek dla laika - sam taki sobie kiedyś kupiłem:) Niestety takie testery zasygnalizują wam diodą dobry lub zły stan akumulatora, ale nie wiecie jak bardzo jest źle i czy dobrze oznacza idealnie. Tak samo podczas rozruchu silnika czy przełączania klimatyzacji taki tester nie pokaże wam spadków w napięciu. I tym samym nie dowiecie się czy alternator wam niedomaga czy też akumulator. No i skala na moim testerze jest jakaś nienormalna. Napięcie prądu ładowania powyżej 14 V jest oznaczone negatywnie.
Mój akumulator wydaje się być OK, ale martwi mnie utrudniony rozruch przy niższych temperaturach. Jest gorzej niż w zeszłym roku.
No i na jednym z filmików słychać bardzo głośną u mnie sprężarkę klimy - będę ja wymieniał na wiosnę.
Na razie alternator daje radę i nic z nim nie będę robił.
niedziela, 14 czerwca 2015
Regeneracja wtryskiwaczy Reg Fast (OMVL Dream XXI)
Czy regenerować czy też może kupić nowe? Nie wiem. Trochę przez przypadek podjąłem się regeneracji, ale to był pierwszy i ostatni raz. Następnym razem kupię całą nową listwę. Zestaw do regeneracji 70 zł, zaś nowa kompletna listwa ok. 134 zł.
Czy pomogło? Zdecydowanie tak. Silnik w końcu pracuje równo.
Sadzy było dużo. Wszystko popalone na czarno.
Po jakim przebiegu regenerowałem? Przy 50 tys., ale następnym razem trzeba w okolicy 25 - 30 tys.
Jakie narzędzia są potrzebne? Śrubokręt płaski oraz śrubokręt krzyżak i płaski klucz ( nie pamiętam rozmiaru) do odkręcenia listwy .
Czas operacyjny potrzebny do wykonania zadania? W zależności od dokładności - 15 min. do 1 godziny.
Jak rozkręcić listwę? Polecam dwa filmiki poniżej.
Acha! Podczas ponownego montażu węży do listwy, radzę sprawdzić szczelność (kupujemy tester szczelności), zwłaszcza węża doprowadzającego gaz do wtrysków. Tu chodzi o wasze bezpieczeństwo.
A poniżej krótki filmik z czyszczenia listwy wtryskowej VALTEK.
Czy pomogło? Zdecydowanie tak. Silnik w końcu pracuje równo.
Sadzy było dużo. Wszystko popalone na czarno.
Po jakim przebiegu regenerowałem? Przy 50 tys., ale następnym razem trzeba w okolicy 25 - 30 tys.
Jakie narzędzia są potrzebne? Śrubokręt płaski oraz śrubokręt krzyżak i płaski klucz ( nie pamiętam rozmiaru) do odkręcenia listwy .
Czas operacyjny potrzebny do wykonania zadania? W zależności od dokładności - 15 min. do 1 godziny.
Jak rozkręcić listwę? Polecam dwa filmiki poniżej.
Acha! Podczas ponownego montażu węży do listwy, radzę sprawdzić szczelność (kupujemy tester szczelności), zwłaszcza węża doprowadzającego gaz do wtrysków. Tu chodzi o wasze bezpieczeństwo.
![]() |
| Po lewej zużyty, po prawej nowy tłoczek. |
![]() |
| Nie pomylcie kolejności wtyczek do wtrysków !!! |
A poniżej krótki filmik z czyszczenia listwy wtryskowej VALTEK.
niedziela, 22 lutego 2015
Krótki filmik o Merivie
Auto Moto Serwis Channel - krótko o Merivie. Może nie wyczerpująco, ale w końcu o naszym aucie.
I nie zgodzę się, że jest cicho.
sobota, 24 maja 2014
Czyszczenie przepustnicy.
Przepustnica znajduje się na końcu plastikowej rury dolotowej (to ta rura która wychodzi z obudowy filtra powietrza). Nie ma ona silnika krokowego, który reguluje obroty silnika na biegu jałowym.
Żeby wyciągnąć przepustnicę należy:
- Rozłączyć akumulator (najpierw minus potem plus).
- Poluzować obejmy na obu końcach i wyjąć rurę dolotową. Myślę, że najlepiej ją zdjąć całkowicie aby nie przeszkadzała. Pamiętaj, żeby odłączyć od czujnika powietrza wtyczkę.
![]() |
| Ta taśma izolacyjna to dlatego,że muszę poprawić tę wtyczkę. Kabelek mi się urwał i tak go wcisnąłem (co ciekawe działa i nie wypada). |
3. Odłączyć wtyczkę zasilania. Najpierw zdejmujemy szarą część blokującą na wtyczce, a potem właściwą wtyczkę. Oba komponenty mają blokady plastikowe, więc delikatnie aby nie połamać nic.
![]() |
| Na zdjęciu już wyjęte niestety. 4. Poluzować zaciski dwóch wężyków gumowych i je zdjąć (zaciski luzujemy i przesuwamy kombinerkami). |
![]() |
| Wężyk jest po prawej stronie u dołu gumowego wężyka. |
![]() |
| Tak wygląda ta zawleczka. Wystarczy podważyć i zejdzie. |
7. Podnosimy i wyciągamy przepustnicę uważając na uszczelkę.
8. Psikamy preparatem do czyszczenia przepustnic i/lub gaźników górną i dolną część (oczywiście tę wewnętrzną część gdzie przepływa powietrze a nie całą przepustnicę:). I ścianki i tę część ruchomą. Preparat kupisz w każdym sklepie motoryzacyjnym mój kosztował 25zł i był firmy STP.
![]() |
| Uszczelka. Warto ją wymienić, a koszt niewielki. |
Nie zrobiłem fotek, ale jest filmik z czyszczenia przepustnicy do Opla Agila. I tam są też wszystkie czynności niezbędne do zdjęcia przepustnicy. Filmik na dole postu.
9. Gdybyś chciał wyczyścić dokładniej.
Można tez przeczyścić kanaliki przepustnicy (tam gdzie przelatują resztki oleju i płyn chłodzący), ale trzeba to zrobić na spokojnie. Bierzemy np. kawałek chusteczki higienicznej i skręcamy ją w rulon i wciskamy (ruchem wkręcającym) do kanalików, a następnie delikatnie wyjmujemy. Sporo syfu wychodzi.
10. Zakładamy wszystko w odwrotnej kolejności.
Agila - czyszczenie przepustnicy.
wtorek, 8 kwietnia 2014
Jak jeździć samochodem z instalacją gazową - Poradnik Jazdy na LPG
Jeżdżę na gazie od początku, a jednak czegoś nowego dowiedziałem się.
Polecam dla świeżaków z LPG ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































