Wyjeżdżając do Chorwacji tego lata, zabraliśmy tyle rzeczy, że niezbędny okazał się bagażnik dachowy z boksem.
Więc kilka słów na temat bagażnika i boksu.
Bagażnik kupiłem używany za 300 zł i muszę powiedzieć, że od ok. 70 km/h gwizdał mocno. Trzeba było kupić gumę, którą zatkałem rowki w obu belkach. Podejrzewam, że gwizdało mi przy przedniej belce. Guma do bagażnika nie kosztuje dużo - ok. 37 zł za dwa paski w ASO. Sam montaż bagażnika jest banalny. Ale stylistyka niezbyt ładna. Bagażnik jest aluminiowy ze stalowymi zaciskami. Trzymał dobrze i nie musiałem w drodze nic dokręcać.
Samochód uroczo nie wygląda z bagażnikiem.
 |
Otwieramy plastikowe zaślepki na bokach dachu.
|
|
 |
| Wkładamy bagażnik tak aby zaznaczony bolec trafił we właściwy otwór. |
 |
Zaciskamy zatrzask nr 1 przesuwając w prawo i jednocześnie zaciskamy blokadę nr 2 w dół. |
 |
Naklejki informują, która część bagażnika idzie na przód a która na tył i na którą stronę: RL- lewy tył, RR - prawy tył, FR - prawy przód, FL - lewy przód. Poza tym na rysunkach jest wskazanie położenia bagażnika. |
 |
Osłona bagażnika na kluczyk. Nie jest jakiś elegancki ani idealnie dopasowany do dachu. |
 |
| Belki bagażnika bez założonych gum. |
 |
| Belki bagażnika po nałożeniu gum. |
|
 |
| Nr katalogowy gum do bagażnika. |
Z boksem jest już lepiej. Miałem pożyczony boks Taurus Xtreme 400. Wyglądał super. Zwłaszcza w połączeniu z samochodem .I nie wystawał mi nad przednią szybę. Pasował niemal idealnie. Jeżeli chodzi o hałas, to od 80 km/h szum powietrza było słychać. Nie był to gwizd, ale nieprzyjemne buczenie i to dosyć głośne. A jechałem 120-130 km/h. Czuć było również podmuchy wiatru, ale w Merivie to nic zaskakującego.
Spalanie na trasie wzrosło. Nie było to zbyt wiele, ale myślę, że ok. 1-1,5 L. Przy czym gaz na Węgrzech nie był najlepszy, a ceny mieli najwyższe. Spalanie na tym gazie rosło. W Chorwacji też nie był lepszy, ale na pewno nie było to to, co węgierskie gówno i odczuwalnie taniej.
Muszę dodać, że i tak byłem zaskoczony, bo miałem rodzinkę na pokładzie, pełny bagażnik, boks z bagażami na dachu, klima włączona niemal non-stop, w Chorwacji jazda po górkach i prędkość przejazdowa na pograniczu 130 km/h. Wynik oscylował między 9,44L -11,00 L na 100 km. Wynik myślę całkiem niezły.
Boks się sprawdził. I gdybym miał gdzie go schować w domu, to już bym go kupił.