Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyciszenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyciszenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 stycznia 2016

Wygłuszenie/wyciszenie cz.5 - komora silnika

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Co można okleić w komorze silnika?
Według mnie jest pięć miejsc:
- klapa silnika,
- grodź silnika wraz z podszybiem,
- ściana grodziowa,
- blachy pod obudową filtra powietrza i bok,
- blachy pod półką akumulatora i bok,
- ściana komory silnika poniżej komory grodziowej aż do podłogi,
- osłona dolną silnika - jeśli takową posiadasz.

Oklejenie komory silnika najlepiej połączyć z oklejeniem nadkoli. 
----------------------------------------------------------------------------------
Ja zrobiłem wszystko powyżej. Miałem dosyć hałasu. 
Ocena i decyzja należy do was. Dzięki wyciszeniu tych elementów chętniej kręcę silnik do 4 tys. i więcej. W końcu nie czuję się jak w fabryce :)

KOMORA GRODZIOWA

Grodź i podszybie po demontażu mechanizmu wycieraczek.

Po oklejeniu. Braki uzupełniłem kilka tygodni później.


KLAPA SILNIKA

Wyklejamy w miejscu przeznaczonym na fabryczne wygłuszenie. Czyścimy i odtłuszczamy powierzchnię. Następnie kładziemy w zagłębienia maski matę butylową np. GMS 7 albo STP Gold/Silver. Potem kładziemy na to,  piankę powlekaną wzmocnionym aluminium. Ja położyłem GMS 010 (15 mm), a kilka miesięcy później z czystej ciekawości dołożyłem drugą warstwę - pianka GMS 11A (10 mm).

Pierwsza warstwa.

Dołożona druga warstwa+okleiłem trochę więcej, ale nic nie dało.
Klapa domyka się normalnie.


Żeby lepiej zaizolować, nakleiłem jeszcze resztkę pianki GMS (chyba 6mm)
 w miejscu styku klapy z gumą uszczelniającą (zakładaną na ścianę grodziową).


BLACHY POD AKUMULATOREM i FILTREM POWIETRZA + BOCZNE ŚCIANY

W akcie desperacji postanowiłem, któregoś razu zaryzykować i okleić, to czego nie klei się tak powszechnie.
Z jednej strony zdjąłem całą obudowę filtra powietrza, a następnie wyczyściłem i odtłuściłem metal. Potem wykleiłem wszystko GMS-em 011A (10mm). To samo zrobiłem z drugiej strony. Odłączyłem akumulator i go wyjąłem. Potem odkręciłem i usunąłem półkę na akumulator i ponieważ mam LPG, odłączyłem i zdjąłem sterownik instalacji gazowej.
Gdybym miał dzisiaj wyklejać od nowa, to położyłbym jeszcze dodatkowo jakiś cienki butyl ( np GMS 08 - ok.1,2mm) + piankę.
Muszę przyznać, że było słychać różnicę w głośności silnika. Bez rewelacji, ale to była kolejna cegiełka.
UWAGA!!! Niemal to samo (ale nie aż tyle) można okleić zdejmując plastikowe nadkole i klejąc wszystko od strony kół. Niestety w miejscu styku plastikowego nadkola z przednią częścią karoserii (pod akumulatorem i pod obudową filtra powietrza) nie wejdzie wam tak gruba pianka.

Po stronie filtra powietrza.


Od strony akumulatora.
Niestety nie zrobiłem foty po wyklejeniu wszystkiego.
Żeby usunąć półkę należy odłączyć akumulator i go wyciągnąć. Następnie odkręcamy wszystkie śruby i wyjmujemy półkę. Podczas wyjmowania wypinamy jeszcze plastik z wiązką kabli przymocowany do półki. I to tyle. (opis jest przy poście o demontażu EGR)


ŚCIANA GRODZIOWA

To był drugi element oklejany po podszybiu i komorze grodziowej. I tu szału jakiegoś nie było. Zwłaszcza, że w przypływie szału okleiłem ją z obu stron (od strony silnika i od strony kabiny). Zalecałbym jedynie na wszelki wypadek okleić od strony kabiny. Tutaj ze względu na plastik, dałem tylko piankę GMS 011A.

Można od strony silnika. Jednak tu najpierw usuwamy fabryczny materiał.

Można i z drugiej strony. Wyciągamy i oklejamy.


ŚCIANA KOMORY GRODZIOWEJ PONIŻEJ GRODZI

Nie wiem czy zrobiłem dobrze, ale postanowiłem zaryzykować. Ze powodu oklejonej podłogi wewnątrz kabiny, uważam, tą część za najmniej przydatną. Po prostu po tym klejeniu różnicy nie odczułem.
Najpierw trzeba poodkręcać wszystkie plastikowe blokady, a potem cały materiał trzeba zdjąć. Nie obejdzie się bez wchodzenia pod auto i niestety w kilku miejscach trzeba delikatnie nadciąć te fabryczne pseudowygłuszenie. Okleiłem tym, co uważałem za najlepsze wg mnie. Po wyczyszczeniu, na odkryte miejsca dałem GMS 07, a potem położyłem GMS 011A.

Górna część ściany.
Widać też, że podszybie i grodź okleiłem dodatkową warstwą, ale to był błąd. 


Dolna część aż do podłogi.

DOLNA OSŁONA SILNIKA

Gdybym miał oryginalną osłonę, to wykleiłbym ją najpierw matą butylową, a potem pianką. Ponieważ jednak kupiłem plastikową podróbę, to ze względów bezpieczeństwa (żeby nie odpadła, lub nie wygięła się pod wpływem ciężaru maty butylowej) okleiłem ją jedynie pianką GMS 011A od strony silnika.
No i tu naprawdę było słychać różnicę. Hałas zmniejszył się i przytłumił. Sama osłona NIE WYGŁUSZA jak to niektórzy piszą, ale pozwala na szybsze nagrzanie silnika i dłuższe utrzymanie ciepła rozgrzanego silnika.

BRAK FOTKI (uzupełnię na wiosnę po wymianie oleju)


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Porównanie pianek:
011A - 10 mm (na górze)
010 - 15 mm (na dole)

niedziela, 14 czerwca 2015

Wyciszenie/wygłuszenie - cz.4 podłoga przód

Aby dostać się do podłogi z przodu należy zdjąć wykładzinę. A aby zdjąć wykładzinę należy najpierw zdemontować przy okazji kilka rzeczy. Można też bez demontażu większości plastików które wymienię, ale to już nie to. Jak chcesz zrobić porządnie to wyjmij wszystko.

Najpierw demontujemy tunel środkowy. Aby to zrobić musimy zdemontować półkę dolną na "szpargały".


Zdejmujemy osłonę. Jest na dwa zatrzaski.
Ciągniemy do siebie.
Odkręcamy zaznaczone śruby.


Wysuwamy schowek.
Pod tym schowkiem jest śruba mocująca tunel środkowy - ją też odkręcamy.




Potem wyciągamy mieszek do góry i demontujemy pokrywę między hamulcem ręcznym a drążkiem zmiany biegów. Jest ona pokazana w poście o gnieździe dla opcom'a. Robimy to, by móc odkręcić jedną śrubę mocującą. Potem po bokach zdejmujemy osłonki śrub - dwie z przodu i dwie z tyłu tunelu i odkręcamy wszystkie. Oczywiście do wszystkiego klucz torx t20.

Wyciągamy mieszek hamulca ręcznego. Potem odłączamy tylne gniazdo elektryczne wmontowane w tunel. Kable są wciśnięte na wtyk. Trzeba w odpowiednim miejscu wcisnąć i pójdzie. Samego gniazda nigdy nie wyciągałem. Bo po co. Tak łatwiej.

Wtyk gniazda od środka tunelu.

Jeszcze odkręcamy dwie śruby w tunelu.
Zaznaczone na zielono.
I wyjmujemy tunel.


Potem demontujemy schowek pasażera (wykręcamy 4 śruby torx - po dwie góra i dół). Przy wyjmowaniu schowka pamiętamy o odłączeniu wiązki idącej do żarówki w schowku i wężyku doprowadzającym powietrze.                                                                                                    



Demontujemy osłony boczne, które są z przodu  przy tunelu - po jednej z każdej strony. Ta od strony kierowcy ma ekstra śrubę - też ją odkręcamy. A ta od strony pasażera jest jako całość również osłoną dolną schowka pasażera. Pod odkręceniu śrub demontujemy.



Po demontażu lewej przedniej osłony.


Potem zdejmujemy boczne osłony przy drzwiach (niektórzy piszą, że to są osłony dolne słupka A). Tutaj najpierw zdejmujemy zaślepkę plastikowej śruby. Radzę delikatnie czymś cienkim podważyć tę zaślepkę. Potem wykręcamy te plastikowe śruby nasadką (nie pamiętam już na 100%, ale albo 8 albo 10).

Tylko z wyczuciem unoście tę dolną osłonę zaznaczoną zieloną strzałką
 i jednocześnie wyciągacie w bok osłonę




Lewa osłona  od tyłu.


Podczas tej części prac radzę odłączyć akumulator. Licho nie śpi.

Następnie odkręcamy śruby foteli. To jest bodajże torx t40. Dwie z przodu każdego fotela i dwie z tyłu. Z tyłu dodatkowo zdejmuje osłonki, ale one schodzą bez problemu. Są na zatrzaski. Ja nie odłączałem złącza foteli, które są po siedzeniami, bo nie potrafiłem :). Ale to nie przeszkadza, by fotele można po odkręceniu przesunąć do tyłu, aby nie przeszkadzały. Z tym, że uważamy na kabel złącza.

No i na koniec demontujemy schowek z wiązkami pod siedzeniem kierowcy. Najpierw osłona, a potem demontujemy złącza (radzę sobie zapisać gdzie co powinno być). Wyciągamy to co zostało. Te wielkie gniazda są wciśnięte na zatrzask. No i odkręcamy pudło od podłogi.

Zdejmujemy osłonę wykładzinopodobną
 i potem zdejmujemy właściwe wieko.


Widoczna wiązka fioletowa musiała zostać rozłączona.
Krótki filmik poniżej pokazuje jak się ją rozpina.






Tak odbezpieczamy do wyjęcia z obu stron.



I można odkręcać.

Potem jeszcze schylamy się i nurkujemy aby odkręcić plastikowe zabezpieczenia wykładziny :)

Zapomniałem jeszcze:
- o uziemieniu w środkowym tunelu. Odkręcamy wszystkie śruby i zdejmujemy kable


- no i listwa z okablowaniem w czarnej rynience od strony kierowcy idąca też tunelem - trzeba odpowiednio podważyć i wyciągnąć do góry (robimy to po demontażu skrzyneczki pod siedzeniem kierowcy).

No i chyba to tyle.

Na koniec zdejmujemy wykładzinę, a potem oryginalną gumę z pianką (patrz uwagi), która jest pod wykładziną. I można zacząć klejenie :)

Tutaj radzę dać grubą matę butylową 2-2,5mm albo GMS albo STP. No i porządna mata piankowa -  minimum 6 mm.


I  teraz kilka uwag:
- gumę z pianką należy wyciąć - nie wyciągniesz całej po wykręceniu plastikowych zabezpieczeń.
- im więcej izolacji dasz tym mniejsza szansa, że wykładziny już nie przykręcisz plastikowymi zabezpieczeniami. Ja tak mam i nie przeszkadza mi to. Nic mi nie dynda.
- usuwając oryginalną gumę z pianką zauważ, że musisz dobrze zaplanować wypełnienie nierówności w podłodze zwłaszcza po stronie kierowcy -  chodzi o pedały, aby do nich sięgać stopą i aby mieć sztywno pod nogą. Plus uwaga na sprzęgło!!! Zwłaszcza na ścianie gdzie pedał sprzęgła jest dociskany.
- nie naklejajcie materiałów na tę gumę, bo to niewiele da, a podnosi wam mocno podłogę.
- ostatecznie usunąłem wszystkie gumy wysoko jak się dało aż za pedałami po stronie kierowcy i po stronie pasażera aż na wysokość schowka. W środkowej części -pod drążkiem zmiany biegów też wywaliłem tę gumę.
-plus zostawiłem sobie twardy kawałek z tej pianki spod prawej nogi po stronie kierowcy. On jest na  tyle wymierzony idealnie, że noga się nie zapada, bo tam jest spora wnęka.
-po stronie pasażera też uważajcie przy zagięciu podłogi do góry i od strony drzwi. Tam jest taki podłużny kawałek podłogi, który jest wyżej niż reszta (jakieś wzmocnienie) i jak źle położycie to też może być nierówno pod nogami.
- tam gdzie oryginalna guma została, starałem się pod nią wcisnąć i matę butylową i piankę. Oczywiście na tyle na ile byłem w stanie wsunąć rękę i odchylić tę gumę.
- od strony kierowcy nie okleiłem sobie ściany ze złączami. Niestety plastikowa śruba była tak wkręcona, że ani rusz. I dlatego darowałem sobie. Gdyby u was zeszła, to rozpinamy wszystko i odkręcamy co się da.
- uważajcie z ilością maty butylowej a zwłaszcza pianki na ścianach nadkoli - jak będzie zbyt grubo to dolnych osłon słupków nie założycie (przerabiałem to już nie raz).
- pamiętamy by pokleić również pod tunelem środkowym.

To chyba tyle.

Zdejmujemy listwę ze złączami. A potem wszystko rozpinamy.
Będzie wtedy możliwość zerwania bocznej gumy.

Strona pasażera "Przed".
Ta guma którą trzymam zniknęła po wykonaniu wszystkich prac.
Była zbędna i przeszkadzała tylko.

Linia czerwona - tak dzisiaj mam wyciętą gumę.
Czerwone koło - zagłębienie w podłodze, ważne zwłaszcza po stronie kierowcy.


Strona pasażera z butylem,
ale przed nałożeniem pianki GMS o zamkniętych komórkach.

Przy końcu klejenia.
Niektóre kawałki oryginalnej gumy wycinałem w późniejszym okresie.

Po stronie pasażera później zrywałem gumę za schowkiem i też oklejałem matą butylową i pianką.

Podłogę z przodu modyfikowałem jeszcze później kilka razy (nawet już nie pamiętam ile). Najczęściej dokładałem nową warstwę, zmieniałem materiał (poroso, pianka kauczukowa bez kleju itp.), wycinałem kolejne kawałki fabrycznej gumy.

Niestety, więcej dobrych jakościowo zdjęć nie mam.


czwartek, 4 czerwca 2015

Wyciszenie/wygłuszenie. cz. 3 -drzwi.

Zanim cokolwiek przeczytasz z tego poradnika.
       Cudów z Marysią nie zdziałasz. I mówię to z pełną odpowiedzialnością. Od pół roku kładę wygłuszenie do samochodu i staram się wyciszyć kabinę. W sumie to już zapomniałem jak głośno jest w tym aucie bez wygłuszenia, ale wiem jedno - silnik będzie zawsze słyszalny. No i te szumy od opon.
      Krótki przód, silnik pod podszybiem - to dwa najcięższe grzechy tego auta. Plus sztywne zawieszenie i blacha przenosząca rezonans podczas jazdy.
      Kabinę można wygłuszyć, trochę wyciszyć, ale pamiętajmy, że poza blachą są jeszcze szyby, które przepuszczają hałas z zewnątrz. I tego nie da się okleić matami :)
      Najważniejszy w Merivie jest do obłożenia przód plus wszystkie drzwi i na koniec klapa tylna. Reszta to kosmetyka wspomagająca. Bo najwięcej hałasu idzie z silnika i od opon.

DRZWI

Demontujemy boczki plastikowe drzwi. (do tylnych drzwi patrz post o szybie)
Zrywamy folię ochronną, ale tak, aby była w jednym kawałku.
Demontujemy głośnik.
Czyścimy powierzchnie, które będziemy oklejać. Oczywiście należy przetrzeć wszystko czymś, co odtłuści powierzchnię - benzyna ekstrakcyjna, rozpuszczalnik acetonowy.

---------------------------
Co i gdzie kładziemy?
Generalna zasada jest taka, że usztywniamy blachę warstwą maty butylowej powleczonej aluminium. Następnie matę tę oklejamy pianką z butylu o określonej grubości .
---------------------------

Przy oklejaniu drzwi można to zrobić taniej lub drożej.
Ja z braku doświadczenia zrobiłem wszystko wg wersji minimalistycznej. Dziś zrobiłbym to inaczej. I nie ma co się bać o ciężar drzwi po oklejeniu.
Moja wersja => mata butylowa GMS 1,mm w miejsce folii zabezpieczającej. W otwór po głośniku na zewnętrzną blachę nakleiłem piankę GMS 022/10 mm w kształcie większego kwadratu. Jakaś tam izolacja akustyczna dla głośnika.
Potem na boczki drzwi (tapicerkę), od wewnętrznej strony, przykleiłem piankę GMS-01 6/7mm. Z grubością to trochę przesadziłem, bo w jednych drzwiach lekko na dole odstaje boczek (nie łapie stara spinka), ale nie ma tragedii. Jak ktoś chce to można dać piankę GMS-012/3 mm i też dobrze, ale słabsza izolacja. Chociaż za to bez problemu założysz tapicerkę drzwi. Ja wybrałem grubszą, bo cena niewiele większa, a efekt lepszy. Oklejenie boczków, poza izolacją sprawia też, że plastiki mniej skrzypią.
Matę butylową wycinamy pod kształt folii ochronnej, którą zdjęliśmy. Wg mnie najlepiej wycinać w orientacji poziomej i od dolnej części folii. Chodzi o otwory technologiczne, aby je zakryć jedną płachtą.

Pamiętamy o nacięciu maty tam gdzie idą linki klamki i zamka w drzwiach. Kable spokojnie zakrywamy - jeśli masz sterowanie elektryczne okien, to trzeba też zrobić dziurę w macie i przełożyć kabel do sterowania szybami.
Nie oklejajcie matą pod samą klamką!!! Ja tak raz zrobiłem, a potem miałem problem ze spasowaniem  osłony plastikowej klamki i musiałem wszystko rozebrać (znowu), aby poprawić.

W wersji maxi zrobiłbym jeszcze tak, że najpierw zdjąłbym mechanizm opuszczania szyby (trochę roboty, bo nity trzeba zrywać i cały ten mechanizm szyb gorzej się usuwa) i okleił tyle ile się da blachy zewnętrznej drzwi. Najpierw matą GMS-07 albo STP GOLD (grubsza i co ważniejsze sztywniejsza), a potem piankę GMS-01/7mm o komórkach zamkniętych. A dopiero potem zrobiłbym to, co opisałem powyżej.

Jak zrobisz drzwi poczujesz w uszach różnicę. Ale to jeszcze nie to.


Jak oklejać drzwi:
Bitmat.pl
Auto-świat.pl

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wyciszenie/wygłuszenie - cz.2 klapa bagażnika

Nie okleiłem blachy. Wyciszenie dałem na plastikową osłonę. Do oklejenia wykorzystałem filc poroso. Dlaczego filc? Postanowiłem zobaczyć jaka jest jego skuteczność, plus chęć zaoszczędzenia, bo 100 cm x 100 cm filcu kosztuje 10 zł, a pianka to ok. 14 zł za 25 cm na 100 cm. Poza tym jakoś nie miałem przekonania, że klapa może wyciszyć wnętrze.Okazało się, że jednak wyciszenie klapy bagażnika to podstawa, tak jak przy drzwiach.
Jeśli jednak chcesz coś położyć na blachę, to tak jak zawsze - najpierw dajesz matę butylową, a na nią piankę. Rodzaj i grubość zależy od ciebie.

Filc, który użyłem miał ok 7 mm grubości i był mocno zbity.
Przed zabawą z osłoną klapy radzę kupić sobie kilka zapasowych spinek. Bo na pewno jakaś się połamie (na mrozie przy -2 stopniach połamałem 4 sztuki).

Otwieramy klapę. Odkręcamy 4 śruby plus 2 śruby na łączeniu z osłoną szyby (na ostatnim zdjęciu widać jeden z otworów). Zdejmujemy plastikową osłonę klapy. Klapa jest na plastikowych spinkach tak jak tapicerka drzwi.

Widok od strony wewnętrznej klapy po zdjęciu.
Na czerwono zakreślone miejsca z otworami na śruby, które wykręcamy.
Strzałka na zdjęciu wskazuje miejsce otworu na awaryjne otwarcie klapy w przypadku braku prądu. Wyciągamy zatyczkę, wkładamy palucha i naciskamy mechanizm w dół i otworzy się klapa. W tej wersji zamka, którą mam nie ma innej możliwości. Piszę to, byście w przypadku tej samej wersji, przy okładaniu plastikowej osłony, pamiętali o zrobieniu odpowiedniego otworu w okleinie.


Jeżeli chcecie możecie położyć poroso z klejem, ale taki filc jest już zdecydowanie droższy.
Najpierw wyciąłem na wymiar filc, a potem wyciąłem otwory na dwie duże wnęki, spinki i owór do awaryjnego otwierania klapy. Jak już dopasowałem materiał, to wyciąłem jeszcze jedną warstwę. Chciałem jeszcze trzecią warstwę założyć, ale nie miałem pewności czy będzie miejsce przy silniczku wycieraczki.
Następnie przykleiłem poroso czterema długimi paskami pianki kauczukowej, która mi została. 






Potem skrawki filcu nawtykałem w klapę. Tam gdzie trzeba było, poprzyklejałem resztkami pianki, wyciętej w paski.



Potem zdjąłem osłonę plastikową szyby. Po wcześniejszym wykręceniu dwóch śrub, wystarczyło zdjąć ją ze spinek na których się trzyma. Spinki są takie same jak na klapie i drzwiach. Osłonę od strony wewnętrznej okleiłem kawałkami pianki kauczukowej, która mi została.




I znowu mniej odgłosów w kabinie :)
Filc zdał egzamin na 5.

niedziela, 21 grudnia 2014

Wyciszenie/wygłuszenie - cz.1 dach

Zdjąłem podsufitkę i okleiłem cały dach matą GMS 01. Nie dałem żadnego podkładu z maty butylowej - po prostu uznałem to za zbędny detal, ale jak komuś zależy to czemu nie.
Ponieważ maty piankowe mają szerokość 100 cm, to okazało się, że idealnie pasują na szerokość i nie trzeba było docinać.
Podczas tej operacji najwięcej czasu zajmuje demontaż i ponowne założenie podsufitki. Klejenie to przyjemność.

Narzędzia: średniej wielkości płaski śrubkoręt, klucz torx t20.
Trudność: średnia.

Jak to zrobić?

1. Demontujemy lampki oświetlenia wewnętrznego z przodu.
Najpierw wyciągamy plastikową osłonę.

Podważamy plastik śrubokrętem z prawej strony (jest tam miejsce) i wyciągamy delikatnie, by nic nie połamać.
Następnie łapiemy po środku za cały wkład i ciągniemy stanowczo do siebie - wyjdzie na pewno, bo siedzi na metalowych zatrzaskach. Proszę niczym nie podważać.

Rozłączamy zasilanie.

Następnie odkręcamy dwie śruby torx i zdejmujemy plastikową ramkę.
Niestety fotka zrobiona już przy składaniu wszystkiego.


2. Oświetlenie tylne pasażerów. Podważamy z lewej lub prawej strony i wyciągamy obudowę.



Otwieramy blaszkę i rozłączamy wtyk, w razie czego wspomagamy się śrubokrętem tak jak ja to zrobiłem.


3.Osłony przeciwsłoneczne. Wykręcamy śruby torx i wyjmujemy całość.
4. Wykręcamy i wyciągamy rączki i plastikowe osłony. Niestety plastikowe osłony są wciskane i wyjęcie ich jest uciążliwe. Ale śrubokręt wystarczy by je wygrzebać. W usuwaniu tych części nie ma żadnej filozofii.

Widać, że rączka jest na dwie śruby, a potem ciągniemy, bo jeszcze są plastikowe wtyki.



5. Teraz osłony słupków A i B. Słupek A to ten podwójny z przodu, słupek B to ten przy pasach bezpieczeństwa.
Słupek A - zdejmujemy zaślepki i następnie odkręcamy śruby torx. Łapiemy osłonę słupka u góry.Silnie i stanowczo ciągniemy od góry, by osłona słupka odeszła - tak aby się uchyliła. Robimy tak z obu stron.
Na pierwszym planie śruba torx do odkręcenia na osłonie słupka A.



Słupek B - szczerze to już nie pamiętam, ale też od góry radzę złapać pociągnąć z czuciem i odejdzie. Uważać należy na plastikowe części, które nam się objawią.

6. Z tyłu, po otwarciu klapy na podsufitce jest założony klips na wcisk. Trzeba go również wyciągnąć za pomocą śrubokręta.  Znajduje się blisko uszczelki gumowej tak po środku.
7. Zdejmujemy całe boczne osłony słupków z tyłu. Po prostu odginamy gumę i łapiemy od strony drzwi tylnych w górnym rogu i ciągniemy mocno. Wszystko wyjdzie. Tutaj trzeba obie osłony całkowicie zdjąć i położyć tak jak wiszą na pasach.
Zaczynamy ciągnąć tutaj.



8. Teraz najlepsze - odginamy wszędzie gumowe uszczelki drzwi i wyciągamy z nich boki podsufitki. Otwieramy klapę bagażnika i ciągniemy podsufitkę do tyłu. Cały czas kontrolujemy boki, bo mogą nam się blokować. Podsufitka wyjdzie cała. Czasami trzeba zgiąć tu lub tam, ale wyjdzie cała. We dwie osoby pójdzie szybko, w pojedynkę jak u mnie trwa to dłużej, ale też można.

Na zdjęciach końcówka wyciągania podsufitki.
zdjęcie od strony bagażnika do przodu




w kierunku bagażnika



9. Oklejamy sufit. Pamiętamy o kablu zasilania dla tylnych lampek!!!


Z przodu tam gdzie jest mniej miejsca, dałem matę butylową zamiast pianki.
Z tyłu, gdzie sufit idzie niżej (w strefie bagażnika) nie okleiłem i to był błąd. Oklejcie całość.
Ja ten brak potem uzupełniłem jedynie filcem. Pamiętajcie jednak o pasie bezpieczeństwa dla środkowego fotela.
Kleiłem jednym kawałkiem od przodu do tyłu. Belki też zakleiłem.


10. Zakładamy wszystko w odwrotnej kolejności. Przy czym po włożeniu podsufitki do auta najpierw załóżcie ją na gumowe uszczelki. Ułóżcie ją tak jak była przed wyjęciem. Radzę sprawdzić ułożenie dwa razy, bo jak się pośpieszycie to będzie krzywo założone.