Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymiana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lutego 2017

Wymiana paska wielorowkowego

Jakiś czas temu wymieniłem pasek wielorowkowy. I muszę przyznać, że byłem zaskoczony stanem paska - był rozciągnięty i to dość dużo. Do tego piszczał na zimnym silniku zanim się rozgrzał. Najgorzej było zimą:)
Przypomnę tylko, że rozciągnięty pasek to słabsze ładowanie akumulatora, bo na pasku jest m.in. alternator. I pompa wody i klima ...
W sumie nie wymieniałem go ok. 3,5 roku. Najechane miał ok 70 tys. km. Piszczał już od kilku miesięcy. Ale ostatniej zimy dość mocno hałasował.
Piszczący pasek.

Wymiana paska jest łatwa, ale od góry tego nie zrobicie.


Jak wymienić?
Podnosimy prawy przód lewarkiem lub cały samochód na podnośniku.

Zdejmujemy przednie prawe koło.

Demontujemy osłonę plastikową paska.  Z tego co pamiętam jeden wkręt na torx T20 i jeden plastikowy nit rozprężny do zdemontowania.

I już jesteśmy tam gdzie trzeba.

Aby zdjąć pasek potrzebny jeszcze klucz oczkowy 19.

Wpełzamy pod auto i nakładamy klucz na napinacz.



Przekręcamy kluczem w lewą stronę (przeciwną do ruchu wskazówek zegara) i drugą ręką zsuwamy poluzowany pasek z jednego z kół pasowych (mi wygodnie jest zsunąć z alternatora).
Składamy w odwrotnej kolejności.



Radzę zapamiętać jak należy założyć pasek i którą stroną :)
Przy zakładaniu, napinacz odginamy kluczem oczkowym i drugą ręką cierpliwie nakładamy pasek.

U mnie, jak zakładałem nowy pasek, to myślałem, że jest za krótki, tak był napięty. Za to ten zużyty był dłuższy o ok. 1cm :)

U góry nowy, a na dole stary pasek.


środa, 24 sierpnia 2016

Siłowniki klapy bagażnika

Od kilku miesięcy miałem problem. Klapa bagażnika nie otwierała się sama i musiałem ją dopychać do góry. Latem nie ma było tragedii. Powoli, ale klapa szła do góry. Jednak jesienią i zimą dość, że nie szła do góry, to czasem opadała w dół. No i zdarzyło się, że dostałem parę razy w głowę. Do tego jeden z siłowników rdzewiał i puchł w miejscu gdzie wychodziła ruchoma część.
Wymiana siłowników jest banalna. Czas wykonania tej naprawy to maksymalnie 10 minut. Do tej czynności potrzebujecie jeden płaski śrubokręt. Koszt zakupu siłowników zależy od tego, co wybierzemy. Ja kupiłem siłowniki FA Krosno po 30zł/szt.

Polecam oglądnąć filmik Bogdana na temat wymiany siłowników klapy. Wszystko bardzo konkretnie opisane. W Merivie jest takie samo mocowanie, więc nie ma kłopotu.

FILMIK

Pamiętajacie !!!
Klapa jest ciężka, więc przy zdejmowaniu siłownika z jednej strony, oprzyjcie sobie klapę na ramieniu lub głowie albo poproście kogoś o przytrzymanie klapy.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Świst/gwizd z komory silnika

Od min. 2 lat miałem tak, że jak dodawałem gazu , a nawet przy dużych prędkościach jak popuszczałem pedał gazu, to mi gwizdało spod maski.
Długo czekałem, by się z tym rozprawić, ale to moja wina, bo się bałem.
Po analizie treści internetowych i rozmów ze szwagrem, doszedłem do wniosku, że albo uszczelka pod kolektorem dolotowym albo przepustnica.
Żeby nie przepłacać i nie robić od razu najbardziej skomplikowanych rzeczy wymieniłem przepustnicę na początek. I o dziwo, pomogło. Okazało się, że to była cholerna przepustnica (!!!). Kupiłem najtańszą na alledrogo za 29,99:) Ważne byście wiedzieli, że silnik Z16XEP był montowany też w Astrze III i Zafirze B. Kupiłem dedykowaną do Astry, ale do tego samego silnika. I co ważniejsze, do Astry były tańsze niż do Merivy (ach, Ci handlarze!). Podczas zakupu zwróćcie uwagę też na to, by przepustnica wyglądała jak ta wasza, bo handlarze czasem się mylą.

 Nie zamierzam jej na razie wymieniać. Wszystko działa jak należy. Czuć teraz różnicę w reakcji silnika na pedał gazu.

Jak zdjąć przepustnicę? O tym jest w innym poście pod tagiem "przepustnica".

niedziela, 31 lipca 2016

Wyciek płynu chłodniczego 2

Przed wakacyjnym wyjazdem w dłuższą trasę, jak zawsze postanowiłem sprawdzić płyny. Jakież było moje zdziwienie kiedy zobaczyłem, że zbiorniczek wyrównawczy jest pusty. Wszystkie wężyki pod nim pobrudzone skarmelizowanymi resztkami płynu chłodzącego. Nic nie zauważyłem. Nic nie ciekło. Popatrzyłem, pomyślałem, płynu dolałem (1 litr) i postanowiłem sprawdzić wszystko następnego dnia po podróży (220km). W czasie jazdy silnik trzymał temperaturę. Nic się nie działo. Po dojechaniu na miejsce otworzyłem maskę i ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem małą strużkę tryskającego płynu ze spodu zbiorniczka. Dół zbiorniczka wyrównawczego pękł. Byłem przekonany, że poszedł jeden z dwóch podejrzanych wężyków. A tu takie cudo.

Zbiorniczek wyrównawczy był do wymiany. W ASO takie cudo kosztuje ok 180 zł. Na allledrogo znalazłem w cenach od 20 złotych. Kupiłem jakiś lepiej wyglądający użytek za 30 zł.  Jeżdżę na nim do dzisiaj. Lepiej kupić czysty lub jasny zbiorniczek. Mój pęknięty było koloru fioletowego.

----------------------------------------------------
Pamiętajcie, by przecieki płynu sprawdzać na włączonym i rozgrzanym silniku. Na sucho nic nie zobaczycie.
-------------------------------------------


Sama wymiana jest bardzo prosta.
1. Wysysamy płyn ze zbiorniczka jakimś wynalazkiem. Ja to robię dużą strzykawką z wężykiem.
2. Potem odpinamy wszystkie wężyki od zbiorniczka. Dwa cienkie u góry i jeden grubszy u dołu. Oczywiście żeby je zdjąć, trzeba najpierw zsunąć trochę metalowe opaski zaciskowe.
3. Potem odkręcamy jedną śrubę i wybijamy jeden nit rozprężny. Żeby nie kupować nowego nitu, najlepiej wybić środek tak, aby potem go nie zgubić. Węże odkładamy tak, aby z nich nic nie wypłynęło, a naprawdę może, zwłaszcza z tego dolnego węża.
4. Następnie musimy zdjąć zbiorniczek z dwóch zatrzasków plastikowych. Wystają one z przodu belki. Ja wyciągając złamałem jeden, łatwiej było go zdjąć. Pamiętajcie, by kupując nowy oba były lub chociaż jeden. U mnie w tym kupionym jeden był wyłamany, ale w jego miejsce przypiąłem plastikową opaskę zaciskową i poza estetyką nie mam żadnych uwag.



Nie uwierzyłbym, gdybym nie zobaczył, że takie małe pęknięcie może narobić tyle szkód.


Cyferkami zaznaczone wężyki do wypięcia. Strzałki wskazują śrubę (po prawej)
 i miejsce gdzie jest tzw. plastikowy nit rozprężny.



Przy wyciąganiu zepsutego zbiorniczka można wyłamać jeden z plastikowych zatrzasków.

Wysysamy płyn. Ja wlewam go do plastikowej butelki.
Jak się okaże, że płyn jest czysty, to potem wlewam go z powrotem do zbiorniczka.

Zaciskamy, odsuwamy i zdejmujemy węże.
Najpierw zdejmujemy górne, a potem ten dolny.

Do dolnego zacisku będzie potrzebne coś szerszego niż kombinerki.
Przy okazji widać mokre węże - to jest właśnie płyn chłodzący, który wyciekł.

Wybijamy środek nitu czymś cienkim, a potem go wysuwamy śrubokrętem.
Do odkręcenia śruby torx jest potrzebny klucz nasadkowy E10.


Po lewej kupiona używka, po prawej pęknięty.
"Antenki" po lewej stronie zbiorniczków wciska się
 do otworów w górnej belce komory silnika (trzecie zdjęcie od góry).
Kupioną używkę przepłukałem wodą i wysuszyłem przed założeniem.

Nit rozprężny przygotowany do założenia. Ten środkowy klin trzeba wybić. 
Potem nakładamy jak na zdjęciu i wsadzamy go do otworu. Następnie dociskamy ten mały klin.

Ta opaska o której napisałem wyżej. Poza estetyką nic się nie dzieje.


Nowy zbiornik po zamontowaniu.
Przy montażu pamiętamy, aby najpierw zamontować zbiorniczek (założyć ten nit rozprężny oraz przykręcić śrubę, wtyknąć w otwory zatrzaski) a potem podłączyć wężyki. Wężyki nakładamy i następnie nasuwamy w stare miejsca opaski zaciskowe. Najpierw zacznijcie od dołu, a potem robimy górne. Na koniec dolewamy płynu.

niedziela, 29 maja 2016

Wymiana łącznika stabilizatora/drążka skrętnego

Po dłuższej przerwie wracam do pisania postów:) Materiały są, ale nie miałem jakoś chęci - przesilenie wiosenne.

Czynność dość prosta, że można ją spokojnie zrobić samemu. Nawet na podwórku.
Co potrzebne: szczotka druciana, odrdzewiacz, klucze (zależy jaki mamy założony - 17/19/nasadka 8 -trzeba najpierw sprawdzić) i nowy łącznik. Jeśli macie jednak założony jeszcze oryginalny GM, to doradzam cierpliwość i dobre przygotowanie.
Kiedy warto wymienić?
Zanim teraz wymieniłem, to minęło ok. półtora roku od ostatniej wymiany i przejechałem ok. 22 tys. km. Zużyty łącznik powoduje stuki i z doświadczenia wiem, że niekoniecznie na wybojach. Zdarza się, że wali/stuka również przy skręcaniu. A w Merivie wiadomo, stuki na zawieszeniu są zawsze nieprzyjemne i głośne. Co ważniejsze, łącznik nie musi być wybity żeby nadawał się do wymiany.
Gdzie go szukać?
Przednia oś, po obu stronach. Łączników jest po jednym na stronę. Zdejmujemy najpierw koło. Kawałek metalu przytwierdzony górną częścią do amortyzatora, a dolną do czarnego pręta (stabilizatora) to właśnie łącznik.
Jaki kupić?
Zależy od waszego budżetu i chęci do inwestowania w auto. Ostatnio miałem Febi. Teraz wsadziłem Lemfordera. Ważne jednak żeby był do Merivy.
Ile sztuk wymieniać?
Wszystko, co związane jest z zawieszeniem czy bezpieczeństwem, wymieniam parami. Na życiu nie zaoszczędzę, zwłaszcza, że dzisiaj nie jeździ się wolno.




Zanim zaczniemy cokolwiek odkręcać, to możemy najpierw oczyścić mocowania śrub łącznika szczotką drucianą i spryskać porządnie odrdzewiaczem. I tak zostawiamy na parę minut, żeby płyn spenetrował rdzę. Będzie łatwiej nam odkręcić śruby. Na zdjęciu poniżej widać zwłaszcza u góry, że sporo popryskałem.


Na czerwono zaznaczyłem łącznik stabilizatora. Ten jest akurat od lewej strony (kierowca).



Żeby odkręcić czy to dolne czy górne mocowanie łącznika, trzeba mieć dwa klucze. Tu pokazuję jak u mnie było. Na śrubie klucz oczkowy 19, a jako kontra (żeby nie kręcił się gwint) trzeba założyć klucz płaski 17. Ten klucz wciskamy między gumową osłonę a mocowanie przy amortyzatorze. Trzeb włożyć go w dwa  "spłaszczenia" (poniżej na zdjęciu). Ten klucz trzymamy, a oczkiem odkręcamy. Tak samo u dołu, ale tam jest trochę mniej miejsca i trzeba kręcić pod innym kątem.



Boczne spłaszczenia po obu stronach na które zakładamy klucz kontrujący.



Po odkręceniu i usunięciu starego łącznika.
Na czerwono zaznaczyłem mocowania łącznika.



Nową część wkładamy w taki sam sposób, w jaki był założony stary łącznik.



W moim przypadku nowy łącznik Lemfordera troszkę inaczej się zakręcało. U góry stary,  a u dołu nowy łącznik.
Mam nadzieję, że widać różnicę - w Lemforderze kończy się gwint i mamy mocowanie na nasadkowy klucz.
W przypadku nowego Lemfordera po założeniu w miejsce mocowania, musiałem nakręcić śrubę i na nią założyć klucz oczkowy (nie pamiętam czy 17 czy większy). Na koniec jak widać żeby nie kręcił się gwint, zakładamy kontrę ale nasadkowym kluczem sześciokątnym 8mm.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ot i cała filozofia. Czas trwania zależy od prędkości odkręcania i zakręcania :)



 


niedziela, 14 grudnia 2014

Wymiana żarówki zegarów

Jeśli przestał świecić licznik kilometrów lub część podświetlenia zegarów nie działa, to na pewno spaliła się żarówka.
Trzeba wyjąć całą listwę z zegarami i ją wymienić :)
Jeśli chodzi o wyjęcie zegarów to czytamy najpierw tu.

Po wyjęciu, tył listwy zegarów wygląda tak:

Wszystkie zaznaczone, to żarówki podświetlenia zegarów.
Zakreślona pomarańczowo jest od przebiegu km.
Żarówki są w oprawce i mają 1,5 W (symbol R5).
Aby odkręcić, łapiemy palcami lub wtykamy w rowki mniejszy śrubokręt płaski i przekręcamy w lewo, a potem wyjmujemy.

Żaróweczka po prawej podświetla przebieg km. 

Gdyby przepaliła się żarówka podświetlenia przebiegu jak u mnie, to wkręcamy tą żaróweczkę z białą oprawką. Jednak ja kupiłem żaróweczkę, jak ta po lewej na górnym zdjęciu i wsadziłem pod przebieg. Efekt taki sam. Ale nie robiłem tego ze skąpstwa, a z lenistwa. Nie chciało mi się zamawiać, a tę zwykłą miałem pod ręką.

Acha, jeśli ktoś chciałby zmienić podświetlenie zegarów, to nie kupujcie gumowych nakładek na żarówki, bo to gówno - przerabiałem to.

Szkoda pieniędzy na gumową nakładkę, efekt naprawdę mizerny.



czwartek, 24 lipca 2014

Wymiana żarówki oświetlenia wnętrza

Gdyby komuś się spaliła żaróweczka oświetlenie wnętrza, to podaję jak się dostać do niej.

PRZÓD
Z przodu nad lusterkiem. Bierzemy śrubokręt płaski i podważamy plastik od strony pasażera. Tam jest taka mała szpara.  Osłonka powinna wyjść bez problemu.Uważamy na plastikowe zatrzaski, bo są naprawdę łamliwe.
Gdyby złamały się jakieś zatrzaski to jest szansa, że i tak będzie trzymać.
Ja ostatnio złamałem dwa górne, a i tak się wszystko zatrzaskuje i osłona nie spada.


Potem ciągniemy całą obudowę z żarówkami do siebie. Ta obudowa siedzi na dwóch metalowych zatrzaskach.


A na koniec odłączamy zasilanie i wymieniamy żarówki.





TYŁ

Zasada jest ta sama. Podważamy od lewej lub prawej i wyciągamy lampkę.




 Otwieramy blaszkę i odpinamy lampkę od zasilania.

U mnie ciężko schodziła wtyczka.


 Wymieniamy żarówkę. Żarówkę W5W wysuwamy z oprawki:)

niedziela, 27 kwietnia 2014

Jak wyjąć obudowę wraz z filtrem powietrza?

Moim zdaniem najlepiej wymieniać filtr powietrza, wyciągając go z całą obudową.(Do wymiany żarówek też super sprawa. 10 minut.)
Jak to szybko i sprawnie zrobić?

Zdejmujemy dolną rurę z obudowy.


Potem zwalniamy zacisk i zdejmujemy górną rurę.



A potem wyciskamy obudowę z dwóch otworów i wyciągamy ją do góry:)




No i rozkręcamy obudowę;)
----------------------------------------------------------------
Zakładając uważamy, by dolny róg z gumą trafił w odpowiednie miejsce.






wtorek, 11 lutego 2014

Zimny silnik nie odpala

Stało się. Przed świętami ni z gruszki ni z pietruszki silnik przestał mi odpalać.
Zanim odpaliłem musiałem kręcić zapłonem od kilku do kilkudziesięciu razy, co zajmowało pół a nawet raz ponad godzinę.
Zaczęło się niewinnie kiedy jednego świątecznego ranka odpalił mi za trzecim razem z problemem. A potem było już coraz gorzej.  I nie było różnicy czy zimno czy ciepło, czy wilgotno czy sucho, czy padało czy też nie. W czasie jazdy nic się nie działo. Silnik pracował równo, nie gasł, nie dusił się, miał kopa jak zawsze. Przy rozgrzanym silniku odpalał jak należy.Tylko te poranne odpalanie...
Wymieniłem świece na oryginalne GM. Nie pomogło.
Sprawdziłem przewody, czy nie skacze iskra - nic nie było.
Spaliłem bak paliwa, bo podejrzewałem benzynę - żadnych zmian.
Na opcomie żadnych błędów - w warsztacie na OpelTechu żadnych błędów.
I do tego zaczął mi humorzyć. Raz odpalał od razu żeby potem wkurwiać mnie pod niebiosa (w warsztacie zaczął odpalać normalnie).
I co się okazało? Poczytałem, parę rzeczy przeanalizowałem i kupiłem czujnik położenia wału korbowego.
I od tego czasu auto odżyło. Odpala zawsze bez względu czy ciepły czy zimny silnik.

Przyczyny:
1. Latem miałem problem z ciepłym silnikiem. Na rozgrzanym silniku nie zawsze mi odpalał od razu ( przy czujniku tak się dzieje), ale za drugim lub trzecim razem (ale nie za 30 czy 40 razem).
2. Pamiętam, że jak kupiłem kabel i sprawdzałem pierwszy raz błędy w komputerze, to wywaliło mi błąd czujnika położenia wału korbowego. Nie rozumiałem problemu i skasowałem go. I jeździłem dalej nieświadomy. Błąd miałem tylko raz, właśnie wtedy.
3. Czujnik położenia wału korbowego odpowiada za sygnał do kompa, dzięki czemu pojawia się iskra.
4. Zapłon kręcił, akumulator był w pełni sprawny. Tylko brakło iskry.
5. Brak skaczącej iskry na przewodach. I nowe świece.
6. W warsztacie mechanik powiedział, że mokry jest oring od czujnika i warto za jakiś czas go wymienić. Poza tym przyznał, że często wymieniał w ciemno czujnik i okazywało się, że to było to. Zaśpiewał mi jednak za to 500-600zł (podziękowałem).


Czujnik kupiony w ASO Dixi-Car  Raszyn za 277 zł.
Świece kosztowały 90zł w ASO Żoliborz - drożej niż w Dixi-Car.
Wizyta w warsztacie 50 zł.
Wymiana 20 zł.

CZUJNIK POŁOŻENIA WAŁU KORBOWEGO (wyjęty z bloku silnika)




Położenie czujnika w silniku Z16XEP - przednia część silnika (od strony zderzaka i wiatraka chłodzenia). Mniej więcej po środku. Trzeba albo dobrze podnieść przód albo postawić auto na podnośnik. Żadnego odkręcania kół.

Góra zdjęcia to przód auta.
Odpinamy wiązkę, odkręcamy śrubę kluczem torx i wyciągamy.
Trochę mokro na zdjęciu, bo świeżo po wymianie oleju i filtra.



sobota, 12 października 2013

Wymiana żarówki oświetlenia tablicy rejestracyjnej

Wyjąć lampę oświetlenia tablicy rejestracyjnej ze zderzaka.




Rozłączyć zasilanie






Zwolnić oprawkę przez obrót w lewo i wyjąć ją razem z żarówką z lampy.






Wyjąć żarówkę z oprawki i wymienić



Założenie w kolejności odwrotnej.


wtorek, 10 września 2013

Wymiana świec

Wymianę/sprawdzenie świec robimy na chłodnym silniku. Ze względu na prawa fizyki. Nie ma co się rozpisywać. Krótko mówiąc można spieprzyć silnik.

1. Zdejmujesz prostokątną puszkę z kablami. U mnie poszło jak pociągnąłem do góry.
  

2. Odsuń w prawo tę podłużną część obudowy i wyciągnij ją.
 

3. Jeśli masz gaz i wtrysk (to niebieskie na fotkach) masz na obudowie jak ja to go odkręć. Bo nie wykręcisz nic. Jeśli nie masz, to do kroku 4.
4. Odpinasz wtyczkę od prądu. Znajduje się pod puszką, którą zdjąłeś.

5. Odkręć 2 śruby mocujące cewkę kluczem torx. Nie pamiętam jaki rozmiar :/

6. Pociągnij stanowczo acz delikatnie cewkę do góry aż zejdzie ze świec. Wyciągnij ją.
Cewka zdjęta ze świec.

7. Weź klucz do świec 16mm i wykręć świece. Odkręcamy je w lewo.
8. Wkręć nowe świece z taką samą siłą z jaką były poprzednie wkręcone. (Powinno być 25Nm). Ja zrobiłem na czuja. I działa.
Za słabo wkręcona świeca => świeca odkręci się i będzie trzeba znowu wszystko otwierać, by ją dokręcić.
Zbyt mocno wkręcana => można przekręcić gwint = kosztowna naprawa.
9. Reszta w odwrotnej kolejności.